O autorze
Wrocławianin, samorządowiec, działacz społeczny. Przez wiele lat związany z działalnością studencką i sektorem pozarządowym. Obecnie odpowiada za współpracę międzynarodową województwa dolnośląskiego.

Blog poświęcony polityce – zarówno krajowej, jak i międzynarodowej. Komentarze mają charakter prywatny, reprezentują wyłącznie poglądy autora.

Facebook
Twitter

Co słychać u wrocławskiej Gwiazdy PiSu?

Stosując terminologię sportową - ostatni dobry występ Mirosława Stachowiak-Różecka zaliczyła przeciwko Rafałowi Dutkiewiczowi w II turze wyborów Prezydenta Wrocławia. Od tego czasu przytrafiały jej się rozmaite medialne „kontuzje”, dziś tuła się po ligach okręgowych, z marnymi perspektywami na powrót do ekstraklasy.

Mirosława Stachowiak-Różecka w II turze wyborów prezydenckich we Wrocławiu w 2014 roku uzyskała 45% poparcia ( ponad 70 tys. głosów). Przez długi czas stanowiła realne zagrożenie dla Rafała Dutkiewicza i jego ekipy – jej kampania z pewnością pomogła zwiększyć stan posiadania PiSu w Radzie Miejskiej. Piękny, kampanijny zryw, który szefową klubu PiS w Radzie Miejskiej Wrocławia uczynił postać rozpoznawalną na arenie ogólnopolskiej. To były dni chwały posłanki z Wrocławia – nazwana została nową gwiazdą Prawa i Sprawiedliwości, miała objąć funkcję szefowej sztabu kandydata tej partii na Prezydenta RP – Andrzeja Dudy. Ostatecznie w sztabie wyborczym przyszłego prezydenta została szefową rady programowej i… przepadła bez wieści, nie przejawiając praktycznie żadnej aktywności.

Nie przeszkodziło jej to jednak w liderowaniu wrocławskiej liście Prawa i Sprawiedliwości do Sejmu. Kolejny zryw, sprawnie przeprowadzona kampania wyborcza i ponad 40 tys. głosów. Wydawało się to wstępem do wspaniałej kariery – zwłaszcza, że wygłodzone kadry PiSu obejmowały szereg stanowisk, ustanawiając unijny rekord ilości wiceministrów – 95 osób („Fakt”, 1.05.2016). Niestety, wrocławska posłanka Prawa i Sprawiedliwości na ministerialny zaciąg się nie załapała, choć przedstawiciele dolnośląskiego PiSu obsadzili w rządzie Beaty Szydło aż 6 stanowisk ministerialnych. Ogień, który płonął w sercu posłanki w trakcie pamiętnej kampanii z 2014 roku wypalił się już chyba ostatecznie, gdy przyszło jej zająć ostatnie miejsce w sejmowej ławie ( „Gazeta Wrocławska”, 18.11.2015).

Od tego czasu zaangażowanie sejmowej debiutantki ograniczyło się wyłącznie do 4 wypowiedzi z trybuny sejmowej i ledwie 9 interpelacji. W odniesieniu do wschodzących gwiazd innych ugrupowań ( Kinga Gajewska z PO – 20 wypowiedzi i 22 interpelacje, Kamila Gasiuk-Pihowicz z .N – 67 wypowiedzi i 14 interpelacji), wynik bardzo przeciętny. Zaangażowania w sprawy wrocławskie po kampanii wyborczej także nie widać…

Dzisiejsza „Gazeta Wrocławska” przymierza poseł Mirosławę Stachowiak-Różecką do kierowniczych funkcji w dolnośląskim lub wrocławskim Prawie i Sprawiedliwości. I chociaż w samym PiSie wątpią w taką możliwość, ostatnio zanotowaliśmy pierwsze symptomy powrotu do aktywności poseł Stachowiak-Różeckiej na wrocławskim podwórku. Czyżby to zwiastowało chęć zaistnienia we „wskazaniach szefów struktur przez Prezesa Kaczyńskiego”? Patrząc na Jej dorobek ostatniego okresu- z całego serca życzę Prawu i Sprawiedliwości tego wyboru!

*tytuł zainspirowany tekstem Malwiny Gadawy pt. „Kto przejmie władzę w PiSie?”, „Gazeta Wrocławska”, 8.08.2016.
Trwa ładowanie komentarzy...